Press "Enter" to skip to content

Żeberka po chińsku? Zrobić łatwo… Napisać przepis już trudniej.

Mam nadzieję, że Święta zleciały Wam w rodzinnej atmosferze i że wszystko jest w porządku.

Dzisiaj na szybko i humorystycznie: wrzucam „przepis” na żeberka napisany przez moją znajomą Chinkę. Była to bodajże jakaś praca domowa (dziewczyna studiuje polonistykę w Pekinie). Normalnie bym tego nie zamieszczał, ale zawsze mam wielką radość czytając tę przesłodką próbę zmierzenia się z językiem polskim. Już sam tytuł jest świetny: „duszemy żebarki”. Resztę doczytajcie sami, tylko może nie pijcie nic podczas lektury, bo sobie ochlapiecie monitory. Jeśli obrazek jest za mały, wystarczy kliknąć, żeby go powiększyć.

Muszę przyznać: nie jest to najlepszy przepis jaki czytałem (na pewno nie pod względem językowym), ale od czasu kiedy go dostałem, już zawsze „oglądam suszone garnek” i „kładę dojrzałe żberki” ;)

Mimo to, dziewczyna zasługuje na pełne uznanie: praca domowa była pisana po niecałych czterech miesiącach nauki polskiego. Mieliśmy nawet pomagać polonistom, ale moja dziewczyna dorwała się kiedyś do mojej komórki, zobaczyła, że koleżanka do mnie pisze (w sprawach naukowych oczywiście, serio!), zdenerwowała się niesamowicie, po czym kazała jej spadać na drzewo. Taka była zazdrosna.

Mam nadzieję, że się podobało! Jutro zaś przepis na 菠萝饭 (Boluo fan) czyli ananasa z ryżem!

Komentarze

Be First to Comment

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany.

Inline
Inline